409 Komentarzy

Tagi moda naprawdę blog moda wywiady

Moda naprawdę: DaisyLine

Moda naprawdę: DaisyLine

Dzisiaj wyjątkowo miły dla nas materiał. Cykl o modowych blogerkach stał się bowiem inspiracją dla naszej czytelniczki z Poznania. Paulina trochę pod wpływem serii „Moda naprawdę” założyła blog DaisyLine i od ośmiu miesięcy regularnie umieszcza na nim własne stylizacje, krótkie recenzje i notatki dotyczące codziennego życia. Jakiś czas temu w modowym portfolio Pauliny pojawił się drugi, polsko - angielski blog – przepustka do świata zagranicznych blogerek, który poświecony jest wyłącznie stylizacjom autorki.

Moda naprawdę: DaisyLine

Paulina jest 23-letnią absolwentką politechniki. Zajmuje się reklamą, obróbką graficzną zdjęć, tworzeniem stron internetowych, projektowaniem logotypów, wizytówek i szyldów. Jest jedną z tych szczęśliwych osób, którym pasję udało się uczynić sposobem na życie, realizującą swoje plany i marzenia, szczęśliwie zakochaną i pozytywnie patrzącą na świat kobietą.

Moda naprawdę: DaisyLine

Jak do tego wszystkiego ma się moda i jakie zajmuje z życiu Pauliny miejsce? „Moda nie jest mi obca, staram się śledzić nowe trendy. Nie uważam się za ofiarę mody, zakupoholizm mi nie grozi. Zazwyczaj wiem, czego potrzebuje moja szafa i tego szukam. Nie zawsze szybko to odnajduję, ale chyba o to właśnie chodzi. Mam swoje wyobrażenie o rzeczach, które chciałabym mieć, dlatego nie każde wyjście do sklepów kończy się zakupami”. „Lubię zwracać uwagę na to, co na siebie zakładam, ale moda to zabawa, nie wyznacznik drogi w życiu”.

Moda naprawdę: DaisyLine

DaisyLine ubiera się w swoim ulubionym centrum handlowym i docenia fakt, że wszystkie sklepy ma pod jednym dachem. „Wiele osób zarzuca polskim blogerkom, że ubierają się w sieciówkach, a tak naprawdę nie mamy dużego wyboru. Na ubrania projektantów wielu z nas nie stać, a i dostęp do tych rzeczy jest mocno ograniczony. Można też wybrać popularne second handy, ale nie każdemu to odpowiada, a i tam wiele rzeczy pochodzi z sieciówek”. Na blogu DaisyLine znajdziemy przekrój przez bardzo różne marki. Pytana o tę ulubioną, Paulina nieco przekornie odpowiada „jak mawiała serialowa Carrie Bradshaw: miłość to jedyna marka, która nigdy nie wychodzi z mody”.

To konsekwentny i przemyślany styl. Na zdjęciach oglądamy Paulinę w bardzo kobiecych zestawieniach. Mnóstwo tu uroczych spódniczek i sukienek, falban, kokardek, dopasowanych bluzek, eleganckich torebek. Mieszanka dziewczęcych, nieco słodkich motywów z dojrzałą kobiecością. Szorty w połączeniu z pantoflami na obcasie – tak. Klasyczne dżinsy – już niekoniecznie. „Na spodzie mojej szafy można znaleźć dwie pary dżinsów, które zakładam raczej niechętnie, tylko wtedy, gdy wieje i leje.” Miłośniczka wysokich obcasów i sukienek w domu najlepiej czuje się w dresie. „Mój styl narodził się sam z siebie, w drodze ewolucji. Nie znalazłam go w czasopismach ani w Internecie”.

Wielbicielka serialowych „Desperatek” i „Gossip girl” dość regularnie przegląda kolorowe czasopisma, ale nadal nie ma swojego ulubionego. „Odnoszę wrażenie, że każde z nich, pomimo iż na pierwszym miejscu stawia modę, to i tak pisze o wszystkim. O modzie tak naprawdę można przejrzeć kilka stron, bo nawet poczytać nie ma o czym. Zdecydowanie brakuje mi czasopisma, w którym poza miniaturkami ubrań, ich marką i ceną znajdę artykuły na temat samej mody. Dużo więcej niż z prasy można dowiedzieć się na blogach i z serwisów internetowych. 

Pytana o modowe marzenie, DaisyLine odpowiada pewnie i zdecydowanie: „stworzenie własnego czasopisma modowego, które stałoby się najchętniej kupowaną prasą wśród miłośniczek mody. Pomysł już mam, ale go nie zdradzę”.

http://daisyline.pinger.pl/
http://daisyline.blogspot.com/

Modowe blogerki, które chcą zaprezentować się na łamach Snobki proszone są o kontakt z redakcją: info@snobka.pl.

Autor: Wei
gość

gość | | Zgłoś

nie ubierasz sie super daisy line, a te komentarze radze wziac sobie mocno do serca bo sa to jedyne szczere komentarze ktore masz okazje uslyszec o sobie, te pingerowe sa falszywe i takie jakie wlasnie chcesz uslyszec, tu przynajmniej dowiesz sie prawdy.

autor: gość
DaisyLine - super się ubierasz :)))) nie słuchaj zawistnych bab, bo one nawet w połowie nie wyglądają jak Ty! Twój blog to mój nr 1 na liście "pingerowych"

gość

gość | | Zgłoś

wlasnie mnie to do niej tak zniechecilo, ta krytyka innych dziewczyn ktore nie sa moze perfekcyjne, a calkiem przecietne,tak jak ona, chociaz ona mysli pewnie ze jest naj(blad) czasem ladne czasem mniej,ta jej pogarda dla innych lasek,kiedy zas napisala ze blogerka musi byc ladna na buzi bo ona brzydkich nie lubi ogladac stracilam do niej reszty szacunku i usunelam z obserwowanych.

autor: gość
"A jak krytykuje te laski ktore sie maluja i uzywaja kosmetykow, no bo przeciez ona jest taka nieskazitelna, cera jak jutrzenka,malowac sie nie musi,wlosow tez nie maluje,taka pieknosc naturalna cha,cha a ten pinger to towarzystwo wzajemnej adoracji, jedna drugiej slodzi az milo,a sprobuj prawde napisac to cie zablokuja i powiedza ze jestes zazdrosna i tyle. "Zawsze obserwowałam bloga Daisy ale po tym co przeczytałam zniechęciłam się do tej dziewczyny . Między innymi o tym jak to "Dulce Candy" się maluje ile tapety na siebie nakłada a Daisy nie musi bo ma wspaniałą cere piękne włosy świetną figure i wszystko naj. Jest strasznie chuda a jak wejde na bloga innych dziewczyn np Lary , to zawsze widziałam komentarze id Daisy w stylu: Ale masz chude nogi itp , to samo u jednej dziewczyny która miała piękne długie wlosy napisala zeby zrobila cos z nimi bo nie ladnie wyglada. Przeżyłąm szok bo myslałąm ze jest bardzo miłą i sympatyczną osdobą ale bardzo się rozczarowalam gdy zobaczyłam jak krytykuje innych.Szkoda.

gość

gość | | Zgłoś

jedyna zawistna baba na tym forum jest wlasnie ta dziewczyna daisy line.

gość

gość | | Zgłoś

tak sobie myslalam po co ona robi zdjecia tym potrawom w barach czy kawiarniach chyba tylko po to zeby narobic smaka innym,tak samo zdjecia z egzotycznych wakacji, ona chyba chce zeby wszyscy jej zazdroscili i piali zachwyty nad nia i jej wygladem, zyciem, chlopakiem, jedzeniem,piciem, psem,ciuchami,samochodem i czym tam jeszcze przechwala sie na tym blogu, jesli taki jest jej cel to jest to mala i podla laska.Ja bylabym zazenowana umieszczajac zdjecia z miejsc w ktorych bylam,restauracji itp, a podrozuje sporo, uwazam ze to nie na miejscu, takie przechwalanie sie,gdzie bylam, co jadlam, troche klasy,skromnosci dziewczyno! co to kogo obchodzi,myslisz ze wszyscy beda ci bic poklony kiedy napiszesz ze ten twoj bidula zabral cie do baru.I wszystko napisane takim infantylnym jezykiem, zenua

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
a kto powiedział że trzeba być OFIARĄ mody?moda powinna być właśnie taką, jaką reprezentuje ta dziewczyna. bosko. ;)


Ciekawe, że wszyscy obrońcy Daisy piszą w podobnym stylu i wszędzie wpychają na koniec jedną konkretną emotkę - ":)" Albo jako "podkreślenie" zdania, albo czasem kilka emotek. Hmmmm.... Nadużywanie ich może świadczyć o absolutnej niedojrzałości i infantylności, tak jak u Daisy... Ładna dziewczyna, jak czytam jej wypowiedzi, to nawet sympatyczna, ale okropnie... pusta. Zastanawiam się, jak to możliwe, że pracodawcy traktują ją poważnie. Taka niunia, która nie zna się na świecie, nie ma pojęcia o czymś bardziej ambitnym niż shopping i ostatecznie kosmetyki czy ładnie wyglądające jedzenie. Wieczna księżniczka żyjąca pod kloszem, z którą zapewne nie da się o niczym z wyjątkiem ciuchów pogadać, bo zainteresowań nie posiada. A dowartościować się widocznie musi, bo kobiety w jej wieku (to już właściwie nie dziewczyny, tak - kobiety) uważają ją za dziwaka i wyśmiewają, bynajmniej nie z zazdrości.

gość

gość | | Zgłoś

No tak, a więc jednak Daisy tylko udaje miłą. Jak to napisała na swoim "boskim" blogu - wiedziała, że będą negatywne komentarze, bo taka mentalność naszego narodu. Coś się nie podoba, to nikt tutaj na siłę nie trzyma. Zazwyczaj takie opinie padają z ust osób, które były w kilku miejcach i nie mają zupełnie klasy, więc usiłują imitować styl życia, ubioru czy zachowanie osób z innych krajów. Oczywiście, reszta ludzi, w tym ci, którzy widzieli jeszcze więcej i wiedzą jeszcze więcej, mają takich ludzi jak Daisy za nowobogackie prostaki. Nie sztuka powiedzieć "A w Anglii to ludzie się znają na modzie" czy "Tajskie jedzenie przewyższa polskie sto razy" i uważać, że jest się ósmym cudem świata. Sztuka przyjmować z nowości to, co dobre, a nie wychwalać wszystko bezkrytycznie i obrzucać błotem to, co mamy tutaj. Wstydzisz się, że jesteś Polką? A widzisz. Ja się nie wstydzę, że nią jestem. Wstydzę się, że Ty i podobne Tobie nimi są.

Marika.!

Marika.! | | Zgłoś

wygląda normalnie ..ale mi się podoba..

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
a kto powiedział że trzeba być OFIARĄ mody?moda powinna być właśnie taką, jaką reprezentuje ta dziewczyna. bosko. ;)
Ciekawe, że wszyscy obrońcy Daisy piszą w podobnym stylu i wszędzie wpychają na koniec jedną konkretną emotkę - ":)" Albo jako "podkreślenie" zdania, albo czasem kilka emotek. Hmmmm.... Nadużywanie ich może świadczyć o absolutnej niedojrzałości i infantylności, tak jak u Daisy... Ładna dziewczyna, jak czytam jej wypowiedzi, to nawet sympatyczna, ale okropnie... pusta. Zastanawiam się, jak to możliwe, że pracodawcy traktują ją poważnie. Taka niunia, która nie zna się na świecie, nie ma pojęcia o czymś bardziej ambitnym niż shopping i ostatecznie kosmetyki czy ładnie wyglądające jedzenie. Wieczna księżniczka żyjąca pod kloszem, z którą zapewne nie da się o niczym z wyjątkiem ciuchów pogadać, bo zainteresowań nie posiada. A dowartościować się widocznie musi, bo kobiety w jej wieku (to już właściwie nie dziewczyny, tak - kobiety) uważają ją za dziwaka i wyśmiewają, bynajmniej nie z zazdrości.


Toż Daisy interesuje się samochodami. Ba, ogolnie motoryzacją. Dziwne, ze nie pojawiły się słowa blachara itp. w końcu pozowała przy aucie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
a kto powiedział że trzeba być OFIARĄ mody?moda powinna być właśnie taką, jaką reprezentuje ta dziewczyna. bosko. ;)
Ciekawe, że wszyscy obrońcy Daisy piszą w podobnym stylu i wszędzie wpychają na koniec jedną konkretną emotkę - ":)" Albo jako "podkreślenie" zdania, albo czasem kilka emotek. Hmmmm.... Nadużywanie ich może świadczyć o absolutnej niedojrzałości i infantylności, tak jak u Daisy... Ładna dziewczyna, jak czytam jej wypowiedzi, to nawet sympatyczna, ale okropnie... pusta. Zastanawiam się, jak to możliwe, że pracodawcy traktują ją poważnie. Taka niunia, która nie zna się na świecie, nie ma pojęcia o czymś bardziej ambitnym niż shopping i ostatecznie kosmetyki czy ładnie wyglądające jedzenie. Wieczna księżniczka żyjąca pod kloszem, z którą zapewne nie da się o niczym z wyjątkiem ciuchów pogadać, bo zainteresowań nie posiada. A dowartościować się widocznie musi, bo kobiety w jej wieku (to już właściwie nie dziewczyny, tak - kobiety) uważają ją za dziwaka i wyśmiewają, bynajmniej nie z zazdrości.
Toż Daisy interesuje się samochodami. Ba, ogolnie motoryzacją. Dziwne, ze nie pojawiły się słowa blachara itp. w końcu pozowała przy aucie.
Błagam, ona zna się na samochodach? Buhahah. Zapytajcie jej gdzie wlać płyn do spryskiwaczy i na jakim oleju jeździ a już odpadnie. Ona wie i owszem jak włączyć radio...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
a kto powiedział że trzeba być OFIARĄ mody?moda powinna być właśnie taką, jaką reprezentuje ta dziewczyna. bosko. ;)
Ciekawe, że wszyscy obrońcy Daisy piszą w podobnym stylu i wszędzie wpychają na koniec jedną konkretną emotkę - ":)" Albo jako "podkreślenie" zdania, albo czasem kilka emotek. Hmmmm.... Nadużywanie ich może świadczyć o absolutnej niedojrzałości i infantylności, tak jak u Daisy... Ładna dziewczyna, jak czytam jej wypowiedzi, to nawet sympatyczna, ale okropnie... pusta. Zastanawiam się, jak to możliwe, że pracodawcy traktują ją poważnie. Taka niunia, która nie zna się na świecie, nie ma pojęcia o czymś bardziej ambitnym niż shopping i ostatecznie kosmetyki czy ładnie wyglądające jedzenie. Wieczna księżniczka żyjąca pod kloszem, z którą zapewne nie da się o niczym z wyjątkiem ciuchów pogadać, bo zainteresowań nie posiada. A dowartościować się widocznie musi, bo kobiety w jej wieku (to już właściwie nie dziewczyny, tak - kobiety) uważają ją za dziwaka i wyśmiewają, bynajmniej nie z zazdrości.
Toż Daisy interesuje się samochodami. Ba, ogolnie motoryzacją. Dziwne, ze nie pojawiły się słowa blachara itp. w końcu pozowała przy aucie.

Interesuje się? Chyba tak, jak składem bluzki przeczytanym z metki... Ty się nie martw, interesuje się, na ile jej potrzebne - co by jej najbardziej do szpilek pasowało, jeśli chodzi o kolor i co najbardziej wzbudzi zachwyt, jeśli chodzi o markę. Możesz mówić, że ona się tym interesuje, jeśli będzie miała pojęcie o typach silnika, o podwoziach, jeśli sama dałaby radę wziąć się za naprawę samochodu czy doradzić komuś wybór najlepszego auta spośród kilkunastu modeli. A Stokrotka wygląda na taką, co wie, że samochód ma cztery kółka i jeździ, a Ford jest lepszy od "malucha".

gość

gość | | Zgłoś

jak dla mnie dziewczyna nie ma dystansu do siebie, podchodzi mi to pod narcyzm, ciagle wychwala jaka to ma nieskazitelna cere, piekne wlosy, nienaganna figure, o ktora nie dba a je kaloryczne zarcie. faktycznie - moze to zasluga dobrych genow, ale ta laska wychodzi z zalozenia, ze kazdy moze taki byc jak ona, wystarczy np. nie uzywac kosmetykow itp. itd.
pisze, ze nie uzywa eyelinera ani kredki, a widac na zdjeciach jak ma pomalowana kreske na gornej powiece :/ albo ze ma 176 czy tam 178 wzrostu, w obcacach moze faktycznie, ale widac po zdjeciach, ze ma max 168-170cm, po co te klamstwa? nie umie sie przyznac do wlasnych slabosci?! nie trzeba znac dziewczyny, a po blogu widac, ze patrzy na wszystkich z gory i brakuje jej dystansu do siebie.

gość

gość | | Zgłoś

Po prostu ma kasę... gdyby wszystkie z nas dysponowały takimi środkami wyglądałybyśmy tak samo...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Po prostu ma kasę... gdyby wszystkie z nas dysponowały takimi środkami wyglądałybyśmy tak samo...
Ale to chyba nie o to chodzi. Wystarczająco jest na ulicy dzieci H&Mu

gość

gość | | Zgłoś

Jej znajomość na temat samochodów ogranicza się do prawidłowej wymowy marki i koloru. Na pytanie u siebie na blogu o typ oleju na jakim jeździ jej samochód odpowiada bardzo błyskotliwie.- "olej to ty pijesz na śniadanie" buhahahah

gość

gość | | Zgłoś

skad wiesz ze fajna?

autor: gość
sorry ale to swietny blog i fajna dziewczyna,czemu sie tak czepiacie?

gość

gość | | Zgłoś

Ktoś wdał się w polemikę ze Stokrotką i okazała się być nieziemsko dziecinna i głupia. To, że komentarz nie jest na poziomie, nie znaczy, że jej odpowiedź też musi taka być, więc widać, jak prosta jest Daisy. Byle co w srebrnym papierku, powierzchowna, mała istotka.

gość

gość | | Zgłoś

Tak, mi sie tez wydaje ze zadziera nosa,patrzy na inne kobitki z gory, no niestety czytajac jej wpisy na blogu odnosze takie wrazenie,wg. niej nie ma od niej piekniejszej i madrzejszej osoby.

autor: gość
jak dla mnie dziewczyna nie ma dystansu do siebie, podchodzi mi to pod narcyzm, ciagle wychwala jaka to ma nieskazitelna cere, piekne wlosy, nienaganna figure, o ktora nie dba a je kaloryczne zarcie. faktycznie - moze to zasluga dobrych genow, ale ta laska wychodzi z zalozenia, ze kazdy moze taki byc jak ona, wystarczy np. nie uzywac kosmetykow itp. itd.pisze, ze nie uzywa eyelinera ani kredki, a widac na zdjeciach jak ma pomalowana kreske na gornej powiece :/ albo ze ma 176 czy tam 178 wzrostu, w obcacach moze faktycznie, ale widac po zdjeciach, ze ma max 168-170cm, po co te klamstwa? nie umie sie przyznac do wlasnych slabosci?! nie trzeba znac dziewczyny, a po blogu widac, ze patrzy na wszystkich z gory i brakuje jej dystansu do siebie.

gość

gość | | Zgłoś

myslala ze tu jej kazdy bedzie slodzil jak na pingerze?a czy ona sobie zdaje sprawe jak przykro musza sie czuc dziewczyny ktorym serwuje wszystkie te przechwalki na pingerze,musiala sie chyba liczyc z jakas krytyka no chyba ze pingerowiczki ja tak zepsuly i myslala ze tu tez beda tylko ochy i achy.

autor: gość
autor: gość
oj daisy daisy skoncz z tym chwaleniem samej siebie.
autor: gość
ogladalam bloga :) przesympatyczna dziewczyna :) ladna , wydaje sie mila :) zazdroszcze urody no i kasy też ;)

WTOPA! komentarz nie umiescila daisy bo umiesciłam go ja :) nie masz pewnosci czy ona sama nie pisz- pomysl jak przykro musi byc dziewczynie.Ela z Wrocławia - teraz juz wiadomo ze nie Daisy?

gość

gość | | Zgłoś

Niektore ciuchy ma fajne, tylko te minki sa wkurzajace przez to chyba babki za nia nie przepadaja.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jej znajomość na temat samochodów ogranicza się do prawidłowej wymowy marki i koloru. Na pytanie u siebie na blogu o typ oleju na jakim jeździ jej samochód odpowiada bardzo błyskotliwie.- "olej to ty pijesz na śniadanie" buhahahah

haha, nie widzialam tego. w takim razie czekam na jej kolejne wpisy z pięknego i cudownego życia z gogusiem suchotnikiem


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja